
A to mój prezent walentynkowy... na ramieniu potomka celtyckich wojów;p:

Ładny tatuaż, no nie? A wszystko to zrobił w piątek w dowód...:D Słodki facet z niego i nie rzuca słów na wiatr, a miłość jednak jest lekko ślepa (obustronnie, żeby nie było...):)
Do tego doszła plazma, a raczej ciekłokrystaliczny tv 40-calowy i blue-ray:)
Nom... to przyjemności:)
:) no to po grøb:)
OdpowiedzUsuńToz to trwalsze niż obrączki i większość związków!!!! Hahahahahahah! Dobrze, że burza minęła . Trzym się Madzialena, bo to powaaażnie wygląda. Zaba
OdpowiedzUsuńuha!
OdpowiedzUsuńTy to sobie ostro żyjesz, nono:)))
co ja moge napisac, szczena mi opadla!
OdpowiedzUsuńZ zachwytu!
To byly Walentyny!
Super!
To kiedy zostane Ciocia?
własnie Ellizka mogliby jakieś wesele, albo przynajmniej chrzciny zrobić co nie?
OdpowiedzUsuń